T:

Magda: 606990691
Karolina: 501308727
We’ re On Instagram:
Follow Us:

Jesteśmy z Wami już od roku!

To niesamowite jak szybko mija czas. Jasio już od dawna chodzi, Agatka buduje pierwsze zdania, Marta jeździ na rowerze bez bocznych kółek, a obie Hanki idą do kolejnych klas w szkole. Silk&Milk ma już rok. Nasz sklep ruszył 12 miesięcy temu. Od 12 miesięcy żyjemy w sukienkowym świecie i jesteśmy o całe 12 miesięcy mądrzejsze.

Patrząc wstecz dochodzę do wniosku, że to było bardzo szalone 12 miesięcy, w których czas odmierzał dzwonek kuriera do drzwi, a rytm życia wyznaczał turkot maszyny u Pani Beatki. To niesamowite, że ten zwariowany pomysł na rozwiązanie własnych garderobiano-laktacyjnych problemów dzisiaj jest lubianą przez Was marką i naszym sposobem na życie. To niesamowite, że nasze babskie narzekanie przy grillu na to, że nie mamy co na siebie włożyć, bo karmimy niemowlaki, dzisiaj jest okazją do poznawania Was, wspaniałych mam i kobiet, które po prostu chcą dobrze wyglądać.

Bardzo lubimy to, co robimy choć prawda jest taka, że z modą mamy mało wspólnego. Działamy jakoś tak naturalnie, intuicyjnie. Jeśli podobają nam się paski, to nie szyjemy na siłę z kraty, bo bieżące trendy tak nakazują. Tworzymy rzeczy, które same chcemy nosić, z których jesteśmy dumne. A najfajniejsze jest to, że dalej się przyjaźnimy i choć czasem jedna musi potrząsnąć drugą, to w dalszym ciągu potrafimy się razem śmiać, płakać, plotkować przy kawie i wspierać.

Nie wiem jak swoje biznesy zaczynali wielcy branży odzieżowej, ale mamy nadzieję, że mieli tyle radości co my. Regularnie gonimy po wsi kuriera Krzysztofa, bo dzieciaki znów schowały folię do pakowania i paczki nie były gotowe, gdy Pan Krzysztof stał u drzwi. Zdarzało się też, że gnałyśmy w środku nocy na drugi koniec Śląska, bo poległyśmy przy nabijaniu nap w naszych sukienkach, które musiały być wysłane następnego dnia, a znamy tylko jedną osobę, która potrafi to dobrze zrobić. Pamiętam też szczególną minę pani w punkcie pocztowym czynnym do 21.00, na który wpadłyśmy o 20.58 bo sukienki musiały dojść do wielu karmiących mam jeszcze przed Wielkanocą. Pamiętam szalone doręczenia późną nocą i zaspanych mężów odbierających sukienki, bo następnego dnia ich partnerki chciały pięknie wyglądać na weselach, chrzcinach, komuniach i innych uroczystościach.

Czasem naprawdę stajemy dla Was na głowach. Szyjemy na cito, szyjemy w nietypowych rozmiarach, zmieniamy dla Was projekty, ściągamy tkaniny z drugiego końca Europy i po tym wszystkim strasznie miło nam gdy przyślecie zdjęcie w naszej sukience, gdy napiszecie list, że się podoba, gdy polecacie nasz sklep i wracacie do nas na ponowne zakupy.

Dziękujemy, że jesteście z nami i że chcecie pięknie karmić Wasze maleństwa.

Magda i Karolina

Dodaj komentarz:

Don't have an account?

Register

X